Słowik: Kraśko przejechał się po praworządności [OPINIA]
Gdy dziennikarze zaczynają oceniać się nawzajem, czuję się niekomfortowo. Łatwo ulec pokusie pouczania. Prosto wykreować samemu sobie obraz osoby, która cieszy się z cudzego nieszczęścia. Łatwo też narazić się na zarzut, że jeden drugiemu zazdrości osiągnięć. Ja - twierdzę bez żadnej przesady - mam czego Piotrowi Kraśce, czołowemu dziennikarzowi TVN, zazdrościć.